Co z nami będzie?

Co z nami będzie?

To pytanie zadaje sobie chyba każdy Student kierunku lekarskiego/lekarsko-dentystycznego, który rozpoczął studia w nowym trybie.

Nie będzie stażu, na VI/V roku będą zajęcia praktyczne, całą teorie trzeba pochłonąć w pięć lat/cztery lata.

Czy ucierpi na tym jakość kształcenia? Będąc studentem nie ma się prawa do wykonywania zawodu lekarza, w związku z tym nie można przeprowadzać wielu czynności przy pacjencie. Lekarz po studiach nie będzie potrafił tego samego co lekarz po studiach i stażu.

Przez likwidacje stażu w 2018 roku dojdzie do sytuacji, że dwa roczniki lekarskiego skończą studia w tym samym czasie (ostatni rocznik ze stażem oraz pierwszy skrócony). Niby lekarzy będzie więcej, ale kto kończy tylko na tym. Większość absolwentów kontynuuje swoje kształcenie podczas specjalizacji (najchętniej na rezydenturze). Z informacji, które uzyskaliśmy w Ministerstwie Zdrowia wynika, że nie jest planowane nadzwyczajne zwiększenie ilości miejsc rezydenckich. W związku z tym możliwość dostania się na rezydenturę w roku 2018 będzie graniczyła z cudem.

Co na to Uczelnie Medyczne? W uchwale 34 i 35 Konferencji Rektorów Akademickich Uczelni Medycznych możemy wyczytać, że podzielają obawy Studentów. Rektorzy zwracają uwagę także na fakt dodatkowych kosztów, które Uczelnie będą musiały ponieść z tytułu prowadzenia praktycznych zajęć w grupach 3-osobowych. Na żadnej Uczelni nie ma tylu zatrudnionych asystentów, żaden szpital kliniczny nie posiada wystarczającej bazy dydaktycznej.

Co o tym sądzicie? Czy absolwenci kierunków lekarskich zostaną w Polsce i poczekają w kolejce na miejsce rezydenckie, czy będą szukać lepszej perspektywy pracy za granią?

Piszcie do nas: bogumila.sutkowska@gumed.edu.pl

 

Krajowe media zainteresowały się tym tematem – zachęcamy do śledzenia artykułów w prasie (na bieżąco umieszczamy je w zakładce dokumenty – inne)